Tunel Aerodynamiczny, czyli latanie bez samolotu

W 2013 odnalazłem nową pasję - skoki spadachronowe. Niestety z uwagi na polski klimat - nie możemy skakać cały rok (bo zimno, bo wieje, bo pada itd.).

Całe szczęscie, ktoś mądry, wymyślił tunele aerodynamiczne. Tunel to taka sporej wielkości tuba w której wieje dość silny wiatr (od 170 km/h do nawet 300 km/h) w kierunku pionowo w górę, aby symulować swobodne spadanie.

I o ile nie zastąpi to całej frajdy związanej z opuszczaniem samolotu, lotu na czaszy, lataniem wśród chmur itd - jest to doskonałe miejsce, aby doskonalić swoje techniczne umiejętności. No i to nadal świetna zabawa.

W związku z tym - 27 i 28 stycznia, razem z ekipą Sky Camp, wybraliśmy się do niemieckiego Bottrop trochę poćwiczyć. Zdecydowanie było warto, bo nie wyobrażam sobie innego sposobu na zrobienie tak ogromnych postępów w dwa dni. Ani lepszego sposobu na spędzenie wolnego czasu :-).

Sky Camp w Bottrop

W tunelu aerodynamicznym

Postępy

Wszystkie poniższe filmy pochodzą z mojej ostatniej sesji w tunelu. W porównaniu z pierwszym wejściem do tunelu - zrobiłem ogromne postępy.

Przede wszystkim czuję się dużo pewniej w powietrzu. Nauczyłem się wielu nowych rzeczy (które wydawały mi się trudne podczas normalnych skoków), ale też dzięki wszystkim analizom wideo po każdej sesji - nauczyłem się rozponawać własne błędy co jest chyba najcenniejszą nauką z wszystkich. Wiem, że zrobiłem ogromny postęp, ale widzę też ile nadal mam do poprawienia (co jest tylko jeszcze bardziej ekscytujące!).

Już nie mogę się doczekać kolejnego razu i powrotu pod niebieskie niebo :).

Ćwiczenia

Wrestling

Najważniejszą rzeczą w swobodnym spadaniu jest umiejętność zachowania stabilnej sylwetki w powietrzu. Wrestling, to ćwiczenie polegające na tym, że instruktor próbuje na różne sposoby delikatnie zdestabilizować Twoją sylwetkę lub po prostu "ruszyć Cię z miejsca". Twoim zadaniem jest pozostać w stabilnej pozycji w tym samym miejscu. A potem zmiana.

Sebastian (mój instruktor) powiedział mi, że mogę użyć "nawet uroku osobistego", aby ruszyć go z miejsca. Swoje próby zacząłem właśnie od tego (58 sekunda), ale jeśli tak działa mój urok osobisty... to może lepiej było nie wiedzieć :-)

Latanie

To ćwiczenie nie ma chyba konkretnej nazwy. Instruktor pokazywał mi gdzie i w jaki sposób miałem się przemieszczać. Małe wyzwania, z którymi musiałem sobie poradzić to przemieszczanie się na różnych wysokościach czy poruszanie się w pionie i poziomie obracając się wokół własnej osi. Chyba moja ulubiona sesja z całego wyjazdu.

Okrążenia + latanie 3d

Tutaj zadanie polegało na robieniu okrążeń wokół tunelu podczas pierwszej minuty. Druga minuta to tzw. "3d". Na czym polega? Zobaczcie sami :-).

Podsumowanie

Od paru miesięcy nie mogłem się doczekać tego wyjazdu, ale nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałem się takich postępów i takiej frajdy. A już niedługo mają ruszyć pierwsze tunele w Polsce. Będzie się działo :-).

A za parę lat, kto wie. Może będę umieć tak? :-)


comments powered by Disqus